Ostatnia aktualizacja 29 grudnia 2025
Kiedyś AliExpress jawiło się jako zakupowe eldorado – platforma pełna wolności zakupowej, gdzie niskie ceny łączyły się z prostotą i obietnicą bezproblemowych zwrotów w ramach chwytliwej gwarancji “Darmowe zwroty w ciągu 90 dni”. Zamawiałeś drona za 50zł, nie lata? Odsyłasz, a kasa jeszcze w tym samym dniu wracała na konto. Kupujący z całego świata, w tym z Polski, masowo korzystali z tej wizji tanich gadżetów, elektroniki czy odzieży docierającej prosto do drzwi bez zbędnych komplikacji i w miarę przyzwoitym czasie. Te idylliczne czasy minęły bezpowrotnie, ustępując miejsca fali oszukańczych praktyk, które w 2025 roku osiągnęły apogeum. To właśnie one tknęły mnie do napisania tego artykułu, który ukazuje ciemne strony AliExpress, które w swoim znakomitym kształcie odszeło już na zawsze.
Techniczne bagno: algorytmy i scam triki sprzedawców
W ostatnich miesiącach fora eksplodują skargami: etykiety zwrotne nie generują się (błąd “ERR_RETURN_LABEL_INVALID” lub “F00-00-10006-004” – AI odrzuca Twoje fotki), tracking pokazuje “dostarczone” choć paczka gnije w Chinach (fałszywki China Post na 17track), boty Ali kasują spory jednym klikiem
Sprzedawcy walą trikami: “zamknij spór, oddam PayPalem” – chargeback i zero kasy. “Wyślę za 1 grosz ponownie” – tracisz ochronę. “Free Return” kusi fikcyjnymi magazynami UE (Łubna), ale forward do Chin = 50-100 zł z Twojej kieszeni.
Historie kupujących: horror z życia zakupowicza
Ludzie piszą o tym masowo na Reddit, Trustpilot i polskich forach – brzmi jak scenariusze z koszmaru. Oto kilka świeżych perełek z 2025 roku:
- Dronowy dramat: “90 dni na zwrot wadliwego drona – etykieta nie działała, sprzedawca zablokował spór, Ali po eskalacji stanęło po jego stronie mimo moich nagrań 4K z testów”.
- Pułapka “UE magazyn”: “Free Return? Zapłaciłem 25$ za wysyłkę do ‘magazynu UE’, paczka utknęła w customsie, miesiąc później ‘potwierdzony odbiór’ bez centa zwrotu – scam stulecia”.
- Laserowa walka z botem: Polak z Trustpilot: “Siedem razy bot odrzucił zwrot lasera za ‘brak dowodów’, wrzuciłem 10 zdjęć, testy multimetrem – zero reakcji, straciłem 150 zł”.
- Fałszywy tracking: “Sprzedawca wrzucił chiński numer China Post, 17track pokazuje ‘Delivered’ do Polski, choć nic nie przyszło. Spór odrzucony: ‘brak trackingu'”.
- Chargeback po PayPalu: “Zamknąłem spór za obietnicę refundu przez PayPal. Dostałem kasę, ale po tygodniu chargeback – Ali i sprzedawca zablokowali konto”.
- TV z YouTube: “Próbowałem zwrócić 55-calowy TV – etykieta ERR_LABEL_EXPIRED, paczka wróciła do mnie z Chin, 200 zł w błoto”.youtube
- Polski forumowicz: Z mp3store.pl: “14 dni na zwrot słuchawek – Ali każe wysyłać do Hong Kongu za 80 zł, ich ‘darmowy’ to fikcja”.
W tym roku skarg jest 3x więcej niż rok temu – AliExpress tonie w fali frustracji.
Moja przygoda z “darmowym zwrotem”
Kolejna reklamacja odrzucona bez podania sensownej przyczyny – to już norma przy zakupach z Chin. Tym razem chodzi o uszkodzony czujnik ruchu i światła Zigbee do Home Assistant, który miał być tanią perełką z AliExpress. I ten ich krzykliwy tanich “chłyt materkindody” – darmowe zwroty produktów (do 5x w miesiący).
Czujnik dotarł szybko, z obietnicą darmowej dostawy i łatwego zwrotu. Podłączyłem go do systemu automatyki domowej, ale wykres w Home Assistant pokazała problemy: niepoprawne odczyty ruchu i natężenia światła. Sprzęt nie spełniał podstawowych oczekiwań. Konieczny zwrot!
No i tu zaczynają się schody. Zwrot – płatny, a po wysłaniu zdjęć i filmów iż czujnik niepoprawnie reaguje na ruch – otrzymuję odmowę. Na dokładkę, po negatywnie rozpatrzonym wniosku piszą, że wypłacono zwrot, którego jak się dowiadujemy nie otrzymamy ponieważ nie spełnia standardów dowodowych?!
Ostatnimi czasy 2 produkt na 2 uszkodzone i nieprzyznany zwrot…
Można godzinami rozmawiać z nimi na czacie, słodko Cię oczarują łamaną polszczyzną, że jak, że co… Ach my Cię Kochami i Ci pomożemy! Wystaw nam tylko LIKE i 5 gwiazdek ;D No i na tym rozmowa się urywa, albo… Otrzymamy maila od „instancji wyższej” że i tak nasza prośba o zwrot zostaje anulowana bo taki mają kaprys – czyli bez podania wiarygodnej przyczyny.
Techniczne pułapki i jak się bronić
AliExpress stosuje AI do automatycznego skanowania i analizowania sporów oraz cztów. Blokują je na podstawie słów kluczowych – piszesz “nie lubię”, “nie pasuje”, “rozczarowany” na 70% leci auto-odrzut bez ręcznej weryfikacji. Jak wykryć automatyczne odrzucenie? Oto podstawowe sygnały:
– czas reakcji: <10 min – ręczna moderacja trwa 24-72h.
– tekst odpowiedzi: Szablonowe frazy typu “Insufficient evidence” lub “Seller confirmed delivery” bez odniesienia do Twoich dowodów (zdjęć/video).
– status trackingu: Fałszywy “Delivered” z China Post (kod zaczynający się na LZ/LY, brak skanu w InPost/Poczcie).
– brak interakcji: Bot zamyka czat, nie pyta o szczegóły; screenshotuj ID wiadomości.
Do tego sprzedawcy generują fake trackery, które działają na 17track.net, ale nie łączą się z realnymi kurierami UE; chińskie API oszukuje status “dostarczone” bez fizycznej wysyłki. W 2025 r. problemy nasiliły się 3x wg forów – fikcyjne magazyny UE (np. Łubna) przesyłają dalej do Chin, kasując “Free Return”.
Co robić? Pobieraj potwierdzenia z API InPost/Poczty Polskiej, screenshotuj błędy etykiet, powołuj się na ich regulamin Buyer Protection.
Polskie prawa vs chińskie obietnice
AliExpress to chińska platforma, ale kupując w Polsce, chroni Cię unijne prawo konsumenckie – ich obietnice typu “darmowy zwrot w ciągu 90 dni” schodzą na dalszy plan. Masz 14 dni na zwrot towaru bez podania przyczyny (pełna kwota) i aż 2 lata rękojmi na wady ukryte.
Dyrektywa UE 2011/83 bije chińskie triki: nie musisz tłumaczyć się z “nie lubię”, wystarczy pismo z dowodami (zdjęcia, opis rozbieżności z opisem). Brak odpowiedzi od sprzedawcy/Ali w 14 dni, oznacza akceptację roszczenia. UOKiK w 2025 roku już wali po łapach platformy za wprowadzanie w błąd, grożąc karami do 10% obrotu.
Jak walczyć i jakie kroki można podjąć
Wyślij reklamację e-mailem/pismem poleconym z potwierdzeniem odbioru, dołącz screeny, tracking i unboxing video.
- Czekaj 14 dni – cisza to zgoda,
- Chargeback w banku (Visa/MC) działa do 120 dni przy nieautoryzowanej transakcji lub braku dostawy (kod 4837).
- Małe kwoty? Rzecznik Konsumenta (uokik.gov.pl) za darmo. Większe? e-sąd lub mediacja UE – wygrane bez prawnika.
A najlepiej – daruj sobie AliExpress – te 10-15% oszczędności to iluzja, gdy tracisz nerwy, czas, a czasem i kasę na wysyłkę do Chin. O rząd wielkości lepiej na tym polu wypada Allegro czy Amazon – tu spokój mamy gwarantowany.

Piona dla autora. Podpisuje się pod tym rękami i nogami. AliExpress to oszuści i naciągacze. Prawo mają głęboko w du#13.
Też ostatnio przechodziłem z nimi podobną męczarnię. Powiedziałem sobie, że to ostatni zakup na tej platformie. Miałem zaoszczędzić 69zł, a finalnie straciłem 587zł