Kiedyś AliExpress jawiło się jako zakupowe eldorado – platforma pełna wolności zakupowej, gdzie niskie ceny łączyły się z prostotą i obietnicą bezproblemowych zwrotów w ramach chwytliwej gwarancji “Darmowe zwroty w ciągu 90 dni”. Zamawiałeś drona za 50zł, nie lata? Odsyłasz, a kasa jeszcze w tym samym dniu wracała na konto. Kupujący z całego świata, w tym z Polski, masowo korzystali z tej wizji tanich gadżetów, elektroniki czy odzieży docierającej prosto do drzwi bez zbędnych komplikacji i w miarę przyzwoitym czasie. Te idylliczne czasy minęły bezpowrotnie, ustępując miejsca fali oszukańczych praktyk, które w 2025 roku osiągnęły apogeum. To właśnie one tknęły mnie do napisania tego artykułu, który ukazuje ciemne strony AliExpress, które w swoim znakomitym kształcie odszeło już na zawsze.
Techniczne bagno: algorytmy i scam triki sprzedawców
W ostatnich miesiącach fora eksplodują skargami: etykiety zwrotne nie generują się (błąd “ERR_RETURN_LABEL_INVALID” lub “F00-00-10006-004” – AI odrzuca Twoje fotki), tracking pokazuje “dostarczone” choć paczka gnije w Chinach (fałszywki China Post na 17track), boty Ali kasują spory jednym klikiem
Sprzedawcy walą trikami: “zamknij spór, oddam PayPalem” – chargeback i zero kasy. “Wyślę za 1 grosz ponownie” – tracisz ochronę. “Free Return” kusi fikcyjnymi magazynami UE (Łubna), ale forward do Chin = 50-100 zł z Twojej kieszeni.
Historie kupujących: horror z życia zakupowicza
Ludzie piszą o tym masowo na Reddit, Trustpilot i polskich forach – brzmi jak scenariusze z koszmaru. Oto kilka świeżych perełek z 2025 roku:
- Dronowy dramat: “90 dni na zwrot wadliwego drona – etykieta nie działała, sprzedawca zablokował spór, Ali po eskalacji stanęło po jego stronie mimo moich nagrań 4K z testów”.
- Pułapka “UE magazyn”: “Free Return? Zapłaciłem 25$ za wysyłkę do ‘magazynu UE’, paczka utknęła w customsie, miesiąc później ‘potwierdzony odbiór’ bez centa zwrotu – scam stulecia”.
- Laserowa walka z botem: Polak z Trustpilot: “Siedem razy bot odrzucił zwrot lasera za ‘brak dowodów’, wrzuciłem 10 zdjęć, testy multimetrem – zero reakcji, straciłem 150 zł”.
- Fałszywy tracking: “Sprzedawca wrzucił chiński numer China Post, 17track pokazuje ‘Delivered’ do Polski, choć nic nie przyszło. Spór odrzucony: ‘brak trackingu'”.
- Chargeback po PayPalu: “Zamknąłem spór za obietnicę refundu przez PayPal. Dostałem kasę, ale po tygodniu chargeback – Ali i sprzedawca zablokowali konto”.
- TV z YouTube: “Próbowałem zwrócić 55-calowy TV – etykieta ERR_LABEL_EXPIRED, paczka wróciła do mnie z Chin, 200 zł w błoto”.youtube
- Polski forumowicz: Z mp3store.pl: “14 dni na zwrot słuchawek – Ali każe wysyłać do Hong Kongu za 80 zł, ich ‘darmowy’ to fikcja”.
W tym roku skarg jest 3x więcej niż rok temu – AliExpress tonie w fali frustracji.
Moja przygoda z “darmowym zwrotem”
Kolejna reklamacja odrzucona bez podania sensownej przyczyny – to już norma przy zakupach z Chin. Tym razem chodzi o uszkodzony czujnik ruchu i światła Zigbee do Home Assistant, który miał być tanią perełką z AliExpress. I ten ich krzykliwy tanich “chłyt materkindody” – darmowe zwroty produktów (do 5x w miesiący).
Techniczne pułapki i jak się bronić
AliExpress stosuje AI do automatycznego skanowania i analizowania sporów oraz cztów. Blokują je na podstawie słów kluczowych – piszesz “nie lubię”, “nie pasuje”, “rozczarowany” na 70% leci auto-odrzut bez ręcznej weryfikacji. Jak wykryć automatyczne odrzucenie? Oto podstawowe sygnały:
– czas reakcji: <10 min – ręczna moderacja trwa 24-72h.
– tekst odpowiedzi: Szablonowe frazy typu “Insufficient evidence” lub “Seller confirmed delivery” bez odniesienia do Twoich dowodów (zdjęć/video).
– status trackingu: Fałszywy “Delivered” z China Post (kod zaczynający się na LZ/LY, brak skanu w InPost/Poczcie).
– brak interakcji: Bot zamyka czat, nie pyta o szczegóły; screenshotuj ID wiadomości.
Do tego sprzedawcy generują fake trackery, które działają na 17track.net, ale nie łączą się z realnymi kurierami UE; chińskie API oszukuje status “dostarczone” bez fizycznej wysyłki. W 2025 r. problemy nasiliły się 3x wg forów – fikcyjne magazyny UE (np. Łubna) przesyłają dalej do Chin, kasując “Free Return”.
Co robić? Pobieraj potwierdzenia z API InPost/Poczty Polskiej, screenshotuj błędy etykiet, powołuj się na ich regulamin Buyer Protection.
Polskie prawa vs chińskie obietnice
AliExpress to chińska platforma, ale kupując w Polsce, chroni Cię unijne prawo konsumenckie – ich obietnice typu “darmowy zwrot w ciągu 90 dni” schodzą na dalszy plan. Masz 14 dni na zwrot towaru bez podania przyczyny (pełna kwota) i aż 2 lata rękojmi na wady ukryte.
Dyrektywa UE 2011/83 bije chińskie triki: nie musisz tłumaczyć się z “nie lubię”, wystarczy pismo z dowodami (zdjęcia, opis rozbieżności z opisem). Brak odpowiedzi od sprzedawcy/Ali w 14 dni, oznacza akceptację roszczenia. UOKiK w 2025 roku już wali po łapach platformy za wprowadzanie w błąd, grożąc karami do 10% obrotu.
Jak walczyć i jakie kroki można podjąć
Wyślij reklamację e-mailem/pismem poleconym z potwierdzeniem odbioru, dołącz screeny, tracking i unboxing video.
- Czekaj 14 dni – cisza to zgoda,
- Chargeback w banku (Visa/MC) działa do 120 dni przy nieautoryzowanej transakcji lub braku dostawy (kod 4837).
- Małe kwoty? Rzecznik Konsumenta (uokik.gov.pl) za darmo. Większe? e-sąd lub mediacja UE – wygrane bez prawnika.
A najlepiej – daruj sobie AliExpress – te 10-15% oszczędności to iluzja, gdy tracisz nerwy, czas, a czasem i kasę na wysyłkę do Chin. O rząd wielkości lepiej na tym polu wypada Allegro czy Amazon – tu spokój mamy gwarantowany.

Ja już dawno zrezygnowałam z tej platformy na rzecz innej 😉
Nie wiem jaki problem u mnie każdy zwrot przechodzi bez zająknięcia, a na alim jestem od 3 lat, a moze i lepiej
U mnie na początku też przez kilka lat wszystko działało bez zająknięcia – zwroty bez odsyłania towaru, zwykłe reklamacje, zero problemów.
Ale od mniej więcej roku–dwóch coś się totalnie popsuło: nic nie chcą przyjąć, a jak już, to każą odsyłać towar do Chin, gdzie koszt wysyłki zazwyczaj przewyższa wartość samego produktu… Także ryzyk fizyk jest teraz zakup na Aliexpress
Piona dla autora. Podpisuje się pod tym rękami i nogami. AliExpress to oszuści i naciągacze. Prawo mają głęboko w du#13.
Też ostatnio przechodziłem z nimi podobną męczarnię. Powiedziałem sobie, że to ostatni zakup na tej platformie. Miałem zaoszczędzić 69zł, a finalnie straciłem 587zł