Przejdź do treści

ZRB J.Duda – ostrzeżenie przed nierzetelną firmą

Spis treści

Wstęp

ZRB J.Duda to firma, która działalność rozpoczęła w 1991 roku. Zarejestrowana w Skarżysku-Kamiennej, swoją siedzibę w tym mieście przy al. Niepodległości 78B. Profil działalności to między innymi: roboty budowalne i wykończeniowe w tym: posadzkarstwo, tynkowanie, malowanie, szklenie, rozbiórka i budowa budynków i obiektów budowlanych, wszelkiej maści instalacje, skończywszy na zarządzaniu nieruchomościami i sprzątaniu obiektów. Lista jest naprawdę okazała i na jej podstawie oraz czasu jaki firma jest już na rynku, można by domniemać, iż jej pracownicy, a w szczególności właściciel, będą dysponować szeroką wiedzą w zakresie prawa budowlanego i technologii wykonawstwa poszczególnych prac. Jak jest naprawdę ukaże Wam w tym wpisie.

Uciekamy ze Spółdzielni Mieszkaniowej

W 2013r. zakupiłem mieszkanie przy ul. Pułaskiego 6. Cały blok wraz z naszym “bliźniakiem” (Pułaskiego 8) w tym okresie, były pod “władaniem” Spółdzielni Mieszkaniowej. Przez okres ponad 5 lat widziałem różne “magiczne” rzeczy jakie ten twór potrafił wyczyniać. Wynajem rusztowań, które stały miesiącami (oczywiście wynajem kosztuje), ciepło płynące w grzejnikach w okresie letnim, źle rozliczana woda czy też totalny brak konserwacji bloku. To tylko nieliczne uchybienia jakim dopuszczała się SM. Mało tego mijający się z prawdą i obiecujący gruszki na wierzbie Prezes SM. Powiedzieliśmy sobie dość. W roku 2018 zrobiliśmy zebranie i jednogłośnie postanowiliśmy przejść do Wspólnoty. Po dość szybkim przeglądzie poszczególnych zarządców padło na ZRB J.Duda Zarządzanie Nieruchomościami. Należy tu także nadmienić iż do podjęcia decyzji niejako przyczynił się pan Kazimierz, który zaoferował swoją “darmową” pomoc w przejściu ze spółdzielni do wspólnoty, mimochodem (bez jakiegoś szczególnego nacisku, a stosując techniki rodem z NLP) posuwając nas w kierunku zakładu pana Dudy.

W końcu (?) we wspólnocie

01.06.2018 r. podpisaliśmy umowę o zarządzanie naszym blokiem.  Pierwszy rok przebiegał bez jakiś większych zastrzeżeń. W sumie nic specjalnego się nie działo, więc może dlatego też nie było uwag? Problemy zaczęły się wtedy, gdy na budynku zaczęły pojawiać się usterki. My jako zarząd, zastrzegliśmy sobie iż każda usterka ma być potwierdzona pisemnie przez zgłaszającego, a następnie każdego miesiąca, sporządzony kosztorys celem zatwierdzenia kwoty. Jaki szok wywołała na nas kalkulacja może domyślić się tylko ten, kto został trafiony piorunem. Wymiana żarówki to koszt 49,69 zł, a uszczelki w drzwiach: 74,70 zł.  Każda z tych czynności nie trwa nawet 30 min (wraz z dojazdem) przyjmując r-g 23,40 zł mamy koszt dojazdu oscylujący w granicach 40 zł – 4 km w obie strony 😉 W każdym kosztorysie (nazwa tylko dlatego taka, że papier wydrukowany z programu Norma PRO) pozycja przyjęta jako “Wycena indywiduwalna” – istnieją KNR-y i inne katalogi norm z których powinniśmy korzystać. Niestety to nie wszystko co można zarzucić zarządcy. Telefon alarmowy – tylko w godzinach pracy. Poprawa nastąpiła po wielu miesiącach i kilkunastu zgłoszeniach. Jednak co daje sam telefon alarmowy skoro i tak brak fachowców? W trakcie weekendu i świąt można całkowicie zapomnieć o jakiejkolwiek pomocy! Cieknie Ci dach w piątek wieczorem – poczekaj do poniedziałku – SZOK (taki przykład bo akurat takie zdarzenie też miało u nas miejsce). Kolejne to obsługa prawna i między innymi odzyskiwanie pieniędzy od Spółdzielni Mieszkaniowej. Kłamstwo, kłamstwem poganiane! Wszystko skończone na wysyłce jednego pisma do SM i prawdopodobnie zamknięcie nam drogi do dalszej batalii, tym samym walki o swoje należności.

Termomodernizację czas zacząć

Pomimo początkowych perypetii postanowiliśmy poddać blok termomodernizacji – w końcu większość bloków w mieście ją przeszła albo była w trakcie. Od pana Dudy otrzymaliśmy oferty od (o ile dobrze pamiętam) 5 firm. Od razu zauważyłem nieścisłości – na wszystkich kosztorysach widniał ten sam numer seryjny oprogramowania do kosztorysowania Norma PRO – różnica była tylko w cenach. Stara szkoła – dajemy znajomym gotowca, a oni wbijają “swoje” ceny bo wiadomo kto ma wziąć robotę. Nie można pominąć również faktu, że ZRB J.Duda dał nie tylko najniższą cenę, ale również najdłuższą gwarancję – ale o tym później. Prace miały rozpocząć się 19.09.2019 r. i być zakończone 31.07.2020 r. Już sam początek robót został obarczony solidną obsuwą… Prace ciągnęły się bez końca, a wykonawca tylko obiecywał i podpisywał kolejne harmonogramy zakończenia prac. Do tego miesiącami siedzieliśmy jak w jaskini bo okna były “zabezpieczone” niebieską folią.

W trakcie remontu pracownicy dokonali niezliczonych zniszczeń – montowanych parapetów, stolarki okiennej i drzwiowej w tym zarysowań oszklenia i framug i wielu innych. W moim mieszkaniu udało im się wszystko, a nawet więcej! Podczas kotwienia rusztowania do ściany przewiercili się na wylot do mieszkania – trzeba mieć szczęście.

Same prace to najwyższy poziom “Janusza”. To coś co można porównać tylko do “internetowego Adasia”

Zdjęcia, zdjęciuszka, foteczki

Przedstawiam Wam wszystkie perełki jakie firma podwykonawcza Michał Bilski Posadzkarstwo Usługi Remontowo Budowlane poczyniła na budowie: – bałagan (a w zasadzie burdel) na budowie to przecież nic nadzwyczajnego – co? Szczególnie gdy docinamy styropian, a ten swobodnie przemieszcza się po całym osiedlu bo nie zastosowano w stosownym czasie siatki na rusztowania. Poniżej – wychodziłem do pracy godz. 6:40
– nadmuchana wełna mineralna w stropodachu została zalana jednak nie wykonano odkrywki, a  pan Józef Duda własciciel ZRB skwitował wszystko słowami – “sama wyschnie i będzie dobrze” (zdjęcia z ostatniego piętra) – tu panowie (kolejny podwykonawca) zagruntowali lastryko przed układaniem płytek – woda idealnie się do tego nadaje! Zwracałem panu Dudzie uwagę i mówiłem, że albo grunt z kwarcem albo coś podobnie działającego, inaczej płytki odpadną – oczywiście wyskoczył na mnie z buzią i stwierdził, że on ma większe doświadczenie w budownictwie (w patobudowlance na pewno)
– płytki były kładzione na “placki” do tego domieszka kartonu, plastiku, a do zaprawiania większych ubytków stosowano piankę PUR – to już był dla mnie szczyt – przerosło nawet moje wyobrażenia o partactwie
– nie trzeba było długo czekać – większość płytek odpadła. O mały włos kilka osób z klatki nie przepłaciło tej partaniny swoim zdrowiem, a nawet życiem. Płytki pękały, a inne ślizgały się.
– tu już “główny” podwykonawca układa płytki i chwali się cokolikami
– balkon wykonany w iście artystycznym stylu – płytki w 3 odcieniach + krzywa fuga i ah oh eh – cokoliki 😀 Nie mogę zapomnieć o barierce która po remoncie jest bardziej krzywa niż przed, a do tego rdza zżera ją na wskroś
– ekipa robiąc wylewkę nie wszystko dobrze wyliczyła i zamaskowali  w drzwiach balkonowych otwory odwadniające.
– artystyczne malowanie klatki – a kosztorys przyjmował jednokrotne szpachlowanie. Zapomniano także, że rysy za chwilę wyjdą jak ich nie zabezpieczymy, a starą farbę należy dokładnie zmyć / zeskrobać bo się odparzy albo będą purchle
– nie zapomniano także spartolić obróbki blacharskiej –  pofałdowana, miejscami styka się dosłownie ze ścianą w innych odstaje prawidłowo (ściana też krzywa – ale to swoją drogą), a na kominach źle wykonana – “ciekło sobie”. Przydałby się namiar na tego “fachofca”
– parapety – ach, kto słyszał o sznurku, czy folii zabezpieczającej i prawidłowym obsadzaniu ich

– ściany zewnętrzne mają masę defektów. Są to błędy technologiczne, techniczne jak i nieprawidłowe zarządzanie ekipą wykonującą elewację

– szczyt “Ynteligencji” – kartka przyklejona do świeżej farby. Oczywiście takich kwiatków było więcej. Zamalowali naklejki na drzwiczkach czy ulotki jak były na ścianie.
– dzięki firmie dowiedziałem się po co jest siatka na rusztowaniach – “oznacza jedynie, że coś się dzieje” (właśnie tak – bo ona wcale nie służy do zabezpieczania czegokolwiek :P)

W tej “firmie” po prostu kochają poprawki i robienie czegoś po kilka razy – jak w żarcie o Jasiu, który chodził trzy razy do tej samej klasy, żeby dobrze przyswoić wiedzę. Grunt to “dokładność” 😀 Niestety nie zamieściłem tu wszystkich zdjęć z “kwiatkami”, ponieważ część kolekcji jest do wglądu dla bardziej zainteresowanych.

Jeszcze kilka wybranych zdjęć, nadesłanych przez naszych mieszkańców przy zgłaszaniu usterek:
– tu mamy przykład sposobu zabezpieczania okien i parapetów, a także precyzję malowania – na barierkach balkonowych (jej części) leżało rozłożone rusztowania – panowie nie domalowali 😀
– “piękne, nowe” parapety i część kolejna z doczyszczenia barierek i sposobu ich “malowania”
– nie będę się już nawet rozpisywał – to trzeba zobaczyć (ah – jak ja uwielbiam te cokoły) 😀

Jeszcze kilka uwag do prac i zachowania wykonawcy

  1.  Inspektor nadzoru – tu mam wielki żal do moich kolegów z zarządu, ale i samego siebie. Wybrany kierownik Dariusz K. to dobry znajomy pana Jana Dudy. Spowodowało to niesamowitą opieszałość w respektowaniu poprawności wykonywanych prac z zachowaniem łatwości ich fakturowania co stawiało w niekorzystnej sytuacji naszą wspólnotę jako Inwestora.
  2. W pewnym momencie – kiedy rozliczanie za budowę nie szło w parze z wykonywanymi pracami -poprosiłem o wykonanie kosztorysu cząstkowego. Oczywiście zarządca – tu Dariusz Duda – z rykiem lwa ogłosił mi – kto normalny wykonuje takie rzeczy! Ile to czasu potrzeba i roboczo godzin. Komentarz do tego chyba jest zbędny, szczególnie iż posiadaliśmy kosztorys i wystarczyłoby z niego wykreślać wykonane prace (no tak, nie da się wykreślić jeśli coś jest zrobione na odpie$%#l).
  3. Za błędy wykonawcze tj. np. cieknący komin, płaciliśmy z własnej polisy ponieważ taki numer podawał wykonawca!
  4. Wszelkie poprawki po ponad roku dalej nie są wykonane – mimo zapewnień.
  5. Zakończenie prac – podpisano z nami ugodę, której także nie dotrzymano!

Podsumowanie

Chyba nie trzeba tłumaczyć tego że decyzja o zmianie zarządcy czyli ZRB J.Duda to jedyna słuszna decyzja. Wyegzekwowanie czegokolwiek od firmy w cywilizowany sposób jest niemożliwe dlatego pozostaje jedynie droga sądowa.

Muszę jeszcze jednak wspomnieć o bardzo niemiłym zajściu jakie miało miejsce podczas termomodernizacji. Są oczywiście związane z kłamstwami i zagrywkami rodem z komuny. Wszelkie opóźnienia tłumaczone były COVID’em (nie to wcale nie była wina podwykonawcy, który wszem i wobec głosił o nieterminowych płatnościach czy ich braku ze strony generalnego). Nawet gdy na spotkaniu poruszyliśmy temat opóźnień, dostaliśmy wiązankę w stylu – “i tak nam nic nie zrobicie bo wytłumaczymy się COVID’em jak to robi każda (?) inna firma”.

Na podstawie powyższego stwierdzam jedno: brak elementarnej wiedzy, opieszałość, ignorancja oraz ciągłe mijanie się z prawdą i składanie obietnic bez pokrycia przekreślają firmę ZRB J.Duda jako jakiegokolwiek profesjonalistę zarówno jako wykonawcę prac budowlanych i remontowych czy też zarządcę nieruchomości. Samego właściciela można by określić  mianem dyletanta w dziedzinie budownictwa,  który z chęci pomnażania zysków firmy za wszelką cenę doprowadził wspólnotę do niepotrzebnych wydatków i zawyżania kosztów inwestycji. Dlatego też: ostrzegam przed wszelkimi interesami z firmą ZRB J.Duda.

5 11 votes
Ocena artykułu
Subscribe
Powiadom o
guest
17 Komentarze
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Magda

Czy u Was też Duda podniósł bez jakiejkolwiek informacji cenę za podgrzanie wody? I do tego niedopłata za ogrzewania, a w mieszkaniu ledwo 19 C ? Mi do tego człowieka już ręce opadają.

Kamila S

Również mogę potwierdzić co pisze autor – firma p.Dudy to zwykli naciągacze i fuszerzy. Najpierw robią remont, a potem okazuje się że należałoby także zrobić suche piony bo są takie wymagania! Wyciąganie pieniędzy od Wspólnoty jest dla firmy p.Dudy czymś na porządku dziennym. Ludzie obudźcie się!

tsk2021

ale smiechowe

grzesio

Kto o zdrowych zmysłach pozwala na taką fuszerkę? Przecież jest inspektor, kierownik inwestor też ma oczy!

raDzioX_25

Przeczytałem, obejrzałem i się nieźle uśmiałem. Cyrk jak w polskim (nie)rządzie 🤣😂

agness1978

U nas remont wyglądał bardzo podobnie. Co chwila zmieniała się ekipa, a pijaństwo na budowie to norma. Tą firmą powinien zająć się PIP i skarbówka

Robert C

Pan Józef to człowiek wiekowy, który myśli, że dalej prowadzenie firmy wygląda jak w latach 70-80. Komuno wróć

Arkady81

A ja myślałem, że takie rzeczy to tylko w erze. W głowie się nie mieści, że trafiają się jeszcze tacy wykonawcy/partacze. TFU

Sylwek

Zgadzam się z artykułem w 100%

silver

Byłem i widziałem ten blok – aż takiej tragedii nie zauważyłem jednak jak widzę chyba niezbyt dobrze się przyjrzałem 😛 Taka ścian przy bramie to rzeczywiście wygląda bardzo źle, ale nie powinni wam tego z gwarancji naprawić?

tomislaw35

Podpisuje się pod tym artykułem obiema rękami

Misia

Ten artykuł powinien otworzyć oczy innym ludziom. Brawo za odwagę i pokazanie prawdy choć po części, bo takich wybryków jest na pewno dużo więcej.

Krystian

Co za burdel, co za fuszerka, aż dziw bierze, że ktoś wziął pieniądze za coś więcej niż materiały. Chociaż to chyba właśnie za nie powinien wam oddac?
Całość tej “roboty” mogę podsumować jedynie tym filmem https://youtu.be/s8W5u3tvGis
Płytki położone pierwsza klasa – bez krzyżyków na oko, widać że ateiści robili.
Trzymajcie się tam w tym Skarżysku.

Izabela

W koncu ktos napisał prawde o tym co wyprawia Duda. W tej wspolnocie jestesmy od ponad 6 lat i nie tylko nie widac poprawy co do spoldzielni, ale jest wrecz gorzej. Narazanie na koszty przy termomodernizacji to chyba norma dla nich. Jednak nasz zarzad jak zaczarowany nic nie widzi! Trzeba to w koncu ukrocic!

17
0
Dodaj swój komentarzx